środa, 20 października 2010

Make Me Wanna Pray


modelka: Gosia Kopeć, stylizacja & projekt ubiorów: Monika Kostrzewa, zdjęcia: Mariusz "Marchewa" Marchlewicz

Fotograficznie
Idzie jesień, czas zacząć nadrabiać zaległości fotograficzne - i w publikowaniu i w robieniu zdjęć ;) Dzisiaj zdjęcia fashion, z ubraniami z kolekcji "Fibryle w skórzanej oprawie" autorstwa Moniki Kostrzewy, z którą moja współpraca zaczęła się zupełnie przypadkiem przy okazji jej wystawy w piotrkowskiej galerii ODA. Zdjęcia powstały podczas całodniowego maratonu fotograficznego - należą się podziękowania dla wszystkich którzy wytrzymali cały dzień zdjęciowy :) Zdjęcia całej kolekcji zostaną wydane w albumie. Wkrótce też prawdopodobnie wrzucę jeszcze kilka zdjęć z tej serii.
A w planach jak zwykle jesienią pracowity sezon. Prawie pozamykałem większość zaległych zleceń, więc prawie już już mogę brać się za zdjęcia wyłącznie dla siebie, bo z takimi właśnie mam strasznie zaległości...

Muzycznie
Już kiedyś był ten kawałek, ale że Gosia z powyższych zdjęć wybitnie mi się kojarzy z Taylor Momsen, bardzo chciałem pokazać nowy teledysk do tego kawałka.


niedziela, 10 października 2010

Dr Alibi

fot.: Mariusz "Marchewa" Marchlewicz, modelka: Ania Fogiel

Jedno ze zdjęć z kalendarza SKYY, może i reszta tu wkrótce trafi.

A do słuchania Lemmy Kilmister ze Slashem na gitarze. W końcu każdy potrzebuje swojego własnego szamana.

sobota, 11 września 2010

Substytucja




modelka: Kasia Kamińska, zdjęcia: Mariusz "Marchewa" Marchlewicz

Co tu dużo gadać. Zbyt często upraszczamy samych siebie, po to tylko, żeby inni mogli nas zrozumieć. A potem i tak zostaje kac, bo nie o to chodziło. Więc chyba nie warto, skoro mamy tylko jedno krótkie życie.
Dziękuję Kasi za zaangażowanie i poświęcenie podczas sesji w imię realizowania moich porąbanych pomysłów ;)


wtorek, 27 lipca 2010

Iris




mua: Marta Kłopotowska, zdjęcia: Mariusz "Marchewa" Marchlewicz

Fotograficznie
Dalszy ciąg sesji z Oliwką, bardzo kolorowy tym razem. Kolory to efekt magiczności i oniryczności, chciałem pokazać to jak powinien wyglądać świat, który sobie wymarzyłem. Nie świat widziany przez różowe okulary, ale świat widziany przez zamknięte powieki. Mam czasem chwile kiedy chciałby wstać z łóżka, ale niezupełnie budzić się, tak by to co działo się wewnątrz mojej głowy jako marzenie senne, okazało się bytem samoistnym, częścią rzeczywistości. Na co dzień zdarzają się magiczne chwile kiedy przez ułamek sekundy wszystko wygląda tak jak powinno. Chciałbym, żeby takie chwile ciągły się w nieskończoność, w spowolnionym tempie napawać się nimi spokojnie bez obawy że zaraz znikną. Zatrzymać czas dla wizualnego uniesienia.

Muzycznie
W temacie fotografii, o magiczności chwili. John Rzeznik (o polskich korzeniach chyba nie muszę wspominać...) upiwszy się whisky, napisał i skomponował "Iris" w ciągu godziny, przełamując tym samym poważną blokadę twórczą z jaką wcześniej przez pewien czas się borykał. Tego wieczora i jemu musiała się przytrafić ta niezwykła chwila. Dziewczyna z piosenki, to piosenkarka country Iris DeMent, której zdjęcie John zobaczył w gazecie... Goo Goo Dolls - Iris.

niedziela, 18 lipca 2010

Alice in Wonderpub



mua: Marta Kłopotowska, zdjęcia: Mariusz "Marchewa" Marchlewicz, asystent: Kaszmir

Fotograficznie
Dzisiaj dosyć stara sesja, którą robiliśmy z Oliwką pod koniec marca w pomieszczeniach Hospody Vojak Svejk. Zdjęcia zainspirowane pewnym niesamowitym filmem Wyatta Dennyego "Alice & The White Hair", do obejrzenia poniżej. Nadal jednak czuję pewien niedosyt i pewnie jeszcze do tego wrócę, bo ten magiczno oniryczny klimat ma wielki, bliski mi potencjał. Muszę przyznać, że na początku bardzo obawiałem się tych wszystkich kolorów, czy aby przypadkiem nie wyjdzie mi jakaś cepelia... Na szczęście chyba nie wyszło tak źle. Zdjęć z sesji z Oliwką jest jeszcze trochę do pokazania, więc kontynuacja jeszcze pewnie zagości na blogu.

Muzycznie/Filmowo
Dzisiaj zamiast zwyczajowego kawałka muzycznego zdecydowałem się pokazać genialny film który zainspirował mnie do zrobienia zdjęć z Oliwką. Alicja w krainie czarów - wersja dla dorosłych - którą Tim Burton powinien obejrzeć zanim nakręcił swoją Alicję.
Z ciekawostek - film był w całości nakręcony lustrzanką Canon 5D Mark II, a cały koszt produkcji zamknął się w kwocie 7000$. Do kręcenia użyto niedostępnych na rynku, testowych egzemplarzy obiektywów Carl-Zeissa. A rolę Alicji powierzono Jayme Langford, dotychczas znanej jako aktorka porno.
Oglądać na pełnym ekranie i najlepiej z włączonym HD!


Alice & The White Hair A Film By Wyatt Denny from David Myrick on Vimeo.

poniedziałek, 12 lipca 2010

My medicine


modelka&mua: Gosia Kopeć, zdjęcia: Mariusz Marchewa Marchlewicz
Fotograficznie
Noo, niezłe wakacje sobie ostatnio zrobiłem, dwa posty w ciągu dwóch miesięcy, będzie co nadrabiać jak w końcu wezmę się do roboty. Na zdjęciu Gosia i kontynuacja jej pierwszej sesji z poprzedniego postu. Dziś kilka zdjęć zrobionych przy zastanym oświetleniu. Rzadko już tak robię, więc warto było się sprawdzić. W zapasie mam już kolejną sesję z Gosią (nic dziwnego przy takiej częstotliwości postowania ;) ), przy której robieniu była masa dobrej zabawy, bo sesja była kompletnie nietypowa, pierwsza moja taka i na dodatek z 3 statystami :) no ale cierpliwości ;)
Mam straszną ochotę zrobić, spróbować, czegoś kompletnie nowego, tylko sam nie jestem pewien co miało by to być. Zaczyna mi czegoś brakować w mojej dotychczasowej fotografii, bo ile można stale te same tematy klepać, na dodatek tak banalne... czas pokaże jak to się skończy... Czy jestem w stanie przeskoczyć swoje przyzwyczajenia, wystawić głowę za okno i na nowo otworzyć oczy?

Muzycznie
Nowy studyjny kawałek The Pretty Reckless, no bo co ja poradzę, że Gosia mi Tylor Momsen przypomina :)

czwartek, 10 czerwca 2010

Ever fallen in wall

modelka: Gosia Kopeć foto: Mariusz Marchewa Marchlewicz

Fotograficznie
Witam po dłuuugiej przerwie, spowodowanej urlopem/mnogością zajęć/blokadą spowodowaną ilością zdjęć. Zdjęcie trochę z zaskoczenia, bo jeszcze gorące, sprzed tygodnia. Chyba nigdy tak szybko nie publikuje. Na zdjęciu moja ulubiona część sesji pod roboczym tytułem "Gwałt na grawitacji". Przy robieniu była kupa zabawy, chociaż Gosi chyba wygodnie nie było ;)
Z innymi zdjęciami czekam na spokojne skompletowanie całej mini galerii z festiwalu Interakcje. Jak zwykle będzie co pokazać, bo niezwykła to okoliczność dla fotografa, i mnóstwo okazji do zrobienia ciekawych zdjęć - nie tylko dokumentalnych. Poza tym w międzyczasie powstaje mnóstwo zdjęć, w planach jest jeszcze drugie tyle, więc lato zapowiada się pracowite i owocne fotograficznie. Aż tęsknię za wolnymi weekendami...
Najciekawiej zapowiada się chyba planowana na przyszły weekend sesja "celebrity&paparazzi". Niezłe wyzwanie i coś czego jeszcze nie robiłem fotograficznie, totalnie inny styl, choć jeśli wyjdzie to może być nieźle.

Muzycznie
Jakoś tak ostatnio wpadło mi w ucho, choć wiem, że suchar. The Buzzcocks - Ever fallen in love.


czwartek, 22 kwietnia 2010

Cafe Roma

Fotograficznie
Dzisiaj mała niespodzianka. Zdjęcia zrealizowane dzięki uprzejmości najlepszej piotrkowskiej kawiarni - CAFE ROMA, w jej klimatycznym wnętrzu. Z tej okazji SPECJALNY PREZENT od kawiarni Cafe Roma przy ulicy Słowackiego 42 w Piotrkowie, tylko dla czytelników bloga Marchewa Photography:
  • Kup jedną kawę, a drugą taką samą kawę dla osoby towarzyszącej dostaniesz za 1 zł. Aby skorzystać z promocji musisz podać hasło "marchewa"
Promocja jest aktualna do końca czerwca.


zdjęcia: Mariusz "Marchewa" Marchlewicz

czwartek, 15 kwietnia 2010

Poradnik dla modelek


Poniżej krótki poradnik dla początkujących modelek, który powie Ci jak przygotować się do sesji, czego spodziewać się na samej sesji i jak ona wygląda, a także co robić na sesji, żeby zdjęcia wyszły dobrze. Zapraszam do lektury:

niedziela, 11 kwietnia 2010

What if I say I will never surrender


Muzycznie
Miało być jeszcze coś z The Pretty Reckless, ale to może innym razem. Jakoś dziwnie podskórnie czuję że ten tekst a zwłaszcza refren w niezwykły sposób pasuje do wczorajszych wydarzeń w kontekście Katynia. Foo Fighter - The Pretender.