"Królowa Śniegu", pierwsze zdjęcie z mojej ostatniej wystawy p.t. "Bajeczki", którą miałem przyjemność pokazać w ODA w Piotrkowie od 8 marca tego roku. Na fotografiach pokazałem współczesne interpretacje klasycznych bajek, resztę będzie można zobaczyć w kolejnych postach.
Podziękowania należą się Karolinie za użyczenie do zdjęć wnętrza wspaniałego piotrkowskiego klubu - Spirali, oraz Sebastianowi, za pamięć i pomoc w organizacji kluczowego rekwizytu na sesję, czyli paska ;)
Jedna z nowszych sesji, zrobiona po dłuższej przerwie. Nowa modelka, którą może jeszcze będzie można tu zobaczyć. Na zdjęciach technicznie eksperyment oświetleniowy w sumie, powrót do starych technik, który zamierzam kontynuować. Mam ochotę pobawić się światłem zastanym i ciągłym, odstawić na trochę flashe.
W międzyczasie myślenia o zabawach ze światłem, zacząłem realizować krótką serię zdjęć na wystawę 8. marca. Zdjęcia będą inspirowane obrazami i odwrotnie, powstaną też obrazy inspirowane zdjęciami, a wystawa będzie pokazywała i to i to. Szczegóły jak zwykle wkrótce ;) Szkoda tylko, że przed wystawą nie będę mógł ich tutaj pokazać.
Muzycznie
No tak, kto zna Martynę mógł przewidzieć ten kawałek ;) poza tym ostatnio strasznie często go słyszę i na koncertach i w radio - w ogóle wszędzie...
modelka: Olga Stobiecka, zdjęcia: Mariusz Marchewa Marchlewicz
Fotograficznie
Witam po długim urlopie. Nic tak nie motywuje do dalszej pracy jak kilkumiesięczny odpoczynek. Nie żebym zupełnie się obijał, czego dowód powyżej - zdjęcia Olgi, zrobione jeszcze pod koniec października. Sesja była bardzo wesoła i twórcza, jak zwykle totalne i przypadkowe ograniczenie środków wychodzi moim zdjęciom na dobre - wyobraźnia pracuje, zamiast zajmować się pierdołami i sprzętem. I chyba do tego będę wracał. Planuję wrócić do "prymitywnych" metod oświetleniowych, które jednak dają mi niesamowitą swobodę twórczą. Próbki będą w następnym poście i następnych zdjęciach już wkrótce.
modele: Gosia kopeć, Szymon Iznerowicz, Mariusz Kołodziejczyk, Piotr Kasznia, , projekt stroju, stylizacja i wizaż: Ania Kołodziejska, zdjęcia: Mariusz "Marchewa" Marchlewicz
Fotograficznie
Dzisiaj moje eksperymentalne zdjęcia fashion. Sesja zrealizowana pod prezentację stroju autorstwa Ani, natomiast cała stylizacja i pomysł to eksperyment z wariacją n/t niepozowanych zdjęć paparazzi. Szczególne podziękowania należą się Marianowi i Kaszmirowi, którzy niestrudzenie i z narażeniem zdrowia udawali nachalnych fotoreporterów, ku wielkiej uciesze postronnych ludzi, Ani, która nie dość że dostarczyła nam świetny strój to jeszcze wzięła na swoje barki organizację planu, miejsca i rekwizytów, oraz last but not least świetnie widocznym na zdjęciach modelom, którzy świetnie wczuli się w rolę :]
Muzycznie
Cóż, dawno jakiejś konkretnej klasyki tu nie było, a muszę przyznać, że strasznie lubię ten klip :)
Idzie jesień, czas zacząć nadrabiać zaległości fotograficzne - i w publikowaniu i w robieniu zdjęć ;) Dzisiaj zdjęcia fashion, z ubraniami z kolekcji "Fibryle w skórzanej oprawie" autorstwa Moniki Kostrzewy, z którą moja współpraca zaczęła się zupełnie przypadkiem przy okazji jej wystawy w piotrkowskiej galerii ODA. Zdjęcia powstały podczas całodniowego maratonu fotograficznego - należą się podziękowania dla wszystkich którzy wytrzymali cały dzień zdjęciowy :) Zdjęcia całej kolekcji zostaną wydane w albumie. Wkrótce też prawdopodobnie wrzucę jeszcze kilka zdjęć z tej serii.
A w planach jak zwykle jesienią pracowity sezon. Prawie pozamykałem większość zaległych zleceń, więc prawie już już mogę brać się za zdjęcia wyłącznie dla siebie, bo z takimi właśnie mam strasznie zaległości...
Muzycznie
Już kiedyś był ten kawałek, ale że Gosia z powyższych zdjęć wybitnie mi się kojarzy z Taylor Momsen, bardzo chciałem pokazać nowy teledysk do tego kawałka.
Co tu dużo gadać. Zbyt często upraszczamy samych siebie, po to tylko, żeby inni mogli nas zrozumieć. A potem i tak zostaje kac, bo nie o to chodziło. Więc chyba nie warto, skoro mamy tylko jedno krótkie życie.
Dziękuję Kasi za zaangażowanie i poświęcenie podczas sesji w imię realizowania moich porąbanych pomysłów ;)
mua: Marta Kłopotowska, zdjęcia: Mariusz "Marchewa" Marchlewicz
Fotograficznie
Dalszy ciąg sesji z Oliwką, bardzo kolorowy tym razem. Kolory to efekt magiczności i oniryczności, chciałem pokazać to jak powinien wyglądać świat, który sobie wymarzyłem. Nie świat widziany przez różowe okulary, ale świat widziany przez zamknięte powieki. Mam czasem chwile kiedy chciałby wstać z łóżka, ale niezupełnie budzić się, tak by to co działo się wewnątrz mojej głowy jako marzenie senne, okazało się bytem samoistnym, częścią rzeczywistości. Na co dzień zdarzają się magiczne chwile kiedy przez ułamek sekundy wszystko wygląda tak jak powinno. Chciałbym, żeby takie chwile ciągły się w nieskończoność, w spowolnionym tempie napawać się nimi spokojnie bez obawy że zaraz znikną. Zatrzymać czas dla wizualnego uniesienia.
Muzycznie
W temacie fotografii, o magiczności chwili. John Rzeznik (o polskich korzeniach chyba nie muszę wspominać...) upiwszy się whisky, napisał i skomponował "Iris" w ciągu godziny, przełamując tym samym poważną blokadę twórczą z jaką wcześniej przez pewien czas się borykał. Tego wieczora i jemu musiała się przytrafić ta niezwykła chwila. Dziewczyna z piosenki, to piosenkarka country Iris DeMent, której zdjęcie John zobaczył w gazecie... Goo Goo Dolls - Iris.
mua: Marta Kłopotowska, zdjęcia: Mariusz "Marchewa" Marchlewicz, asystent: Kaszmir
Fotograficznie
Dzisiaj dosyć stara sesja, którą robiliśmy z Oliwką pod koniec marca w pomieszczeniach Hospody Vojak Svejk. Zdjęcia zainspirowane pewnym niesamowitym filmem Wyatta Dennyego "Alice & The White Hair", do obejrzenia poniżej. Nadal jednak czuję pewien niedosyt i pewnie jeszcze do tego wrócę, bo ten magiczno oniryczny klimat ma wielki, bliski mi potencjał. Muszę przyznać, że na początku bardzo obawiałem się tych wszystkich kolorów, czy aby przypadkiem nie wyjdzie mi jakaś cepelia... Na szczęście chyba nie wyszło tak źle. Zdjęć z sesji z Oliwką jest jeszcze trochę do pokazania, więc kontynuacja jeszcze pewnie zagości na blogu.
Muzycznie/Filmowo
Dzisiaj zamiast zwyczajowego kawałka muzycznego zdecydowałem się pokazać genialny film który zainspirował mnie do zrobienia zdjęć z Oliwką. Alicja w krainie czarów - wersja dla dorosłych - którą Tim Burton powinien obejrzeć zanim nakręcił swoją Alicję.
Z ciekawostek - film był w całości nakręcony lustrzanką Canon 5D Mark II, a cały koszt produkcji zamknął się w kwocie 7000$. Do kręcenia użyto niedostępnych na rynku, testowych egzemplarzy obiektywów Carl-Zeissa. A rolę Alicji powierzono Jayme Langford, dotychczas znanej jako aktorka porno.
Oglądać na pełnym ekranie i najlepiej z włączonym HD!
Noo, niezłe wakacje sobie ostatnio zrobiłem, dwa posty w ciągu dwóch miesięcy, będzie co nadrabiać jak w końcu wezmę się do roboty. Na zdjęciu Gosia i kontynuacja jej pierwszej sesji z poprzedniego postu. Dziś kilka zdjęć zrobionych przy zastanym oświetleniu. Rzadko już tak robię, więc warto było się sprawdzić. W zapasie mam już kolejną sesję z Gosią (nic dziwnego przy takiej częstotliwości postowania ;) ), przy której robieniu była masa dobrej zabawy, bo sesja była kompletnie nietypowa, pierwsza moja taka i na dodatek z 3 statystami :) no ale cierpliwości ;)
Mam straszną ochotę zrobić, spróbować, czegoś kompletnie nowego, tylko sam nie jestem pewien co miało by to być. Zaczyna mi czegoś brakować w mojej dotychczasowej fotografii, bo ile można stale te same tematy klepać, na dodatek tak banalne... czas pokaże jak to się skończy... Czy jestem w stanie przeskoczyć swoje przyzwyczajenia, wystawić głowę za okno i na nowo otworzyć oczy?
Muzycznie
Nowy studyjny kawałek The Pretty Reckless, no bo co ja poradzę, że Gosia mi Tylor Momsen przypomina :)